• Wpisów:52
  • Średnio co: 46 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 23:10
  • Licznik odwiedzin:24 869 / 2454 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
No i witam was po długiej nieobecności, ale wydarzyło sie dzisiaj coś ... bardzo ważnego. Wspis specjalnie na życzenie Kozy, ale i z własnej inicjatywy.W sumie ... zabrzmi to może trochę jak film, ale to wydarzyło się na prawdę.
Wydarzyło się coś, co z w mojej pamięci zostanie do końca życia. Coś dzięki czemu jeszcze bardziej wierze w miłość, NAS, w to że damy radę.
Może nie wszyscy wiedzą dokładnie na czym rzecz polega, ale w skrócie ... Mnie i najlepszego człowieka na świecie- mojego chłopaka dzieli jakieś 450 km . Nie jest to mało, ale trawmy. Trwamy razem już od ponad 9 miesięcy i szczerze mówiąc jest to mój najlepszy okres w życiu. Lepiej nie było nigdy.
Dzisiaj ten mój KTOŚ wybrał się na mecz, może nic nowego, ale to dopiero początek. I od razu mówię; nie , nie jest piłkarzem.Więc tak...
20.04.2013 ... tereny Śląska i Opolszyczyzny. Taka tam `zwyczajna` grupka z Pomorza robi sobie wycieczkę rekreacyjną i udaje się na mecz. Mecz z pozoru jak każdy inny, mecz o którym będę pamiętać do końca życia, ale jeszcze o tym nie wiem. Początkowo... bez planów, wszystko nagle. Dostaję wczoraj wiadomość, że ... że chłopak mi rusza w dwudniową trasę. Co czułam ? Nie wiem ... obawy jak zwykle,ale przede wszystkim szczęście, szczęście że robi co kocha. Budzę się koło 3 .. zamierzenie oczywiście, krótka wiadomość z oczywistym przesłaniem.
Wstaje, dzień jak każdy inny ... do czasu .
17.00 - zaczynamy mecz. Niby ... niby nic i nie wiem po co śledzę każdą relacje, ale to na prawdę daje wiele, przynajmniej mi. Kto inny może by to olał, ale nie ja ... koniec . 2;1 dla Katowic. No nic ... umówiłam się z Kozą na 19 . Wychodzimy. Oczywiście wysyłam kilka esków nie do tej osoby . Pisze do Skarba ;
- idziesz już czy co to tworzysz?
- no idee. zaraz będę ; ** haha ;)).- odpisuje.
Wtedy myślałam że to nic nie znaczy, ale tylko mi się tak wydawało ...
Z Kozą idziemy do Suchej, czyli praktycznie trasa jak zwykle. W kółko powtarzam tylko że mam zakwasy i bardzo bolą mnie nogi, albo opowiadam jak rozwinęła się NASZA znajomość, NASZA miłość . Ech taaa. Gdzieś 4 km spaceru. Wracamy - jak zwykle. Gadamy o wszystkim, śmiejemy się ... różne takie. Nagle sms ; `jestem na dworcu w Strzelcach`. Co sobie pomyślałam ? - ` to nie możliwe,ale jak to prawda, to pewnie zaraz będzie u nas. Nie ma czasu do stracenia.`
Rzucam szybko tekst;
- Koza . Gracjan w Strzelcach na peronie !
- Co .? ale jak to
- Normalnie. Chodź. Szybko. Lecimy !
I bez słów biegiem ...
- Paula .. ja już nie mogę, ale leć. Ty leć i nie patrz na mnie. Dojdę do Ciebie.
- Dobra.
I biegnę, pędem przed siebie. Nie patrze na zmęczenie, ból, ludzi. Na to że już nie mogę, na to że sobie pomyślą; `Boże . Co za wariatka !!!` Nie obchodziło mnie nic. W głowie tylko ; `Jak już tu jest, jak jest tak blisko,to niech wie że kocham i zrobię wszystko`.
Szlabany w dół. Wbiegam na stacje, cała zdyszana. Potykam się o szyny, o własne nogi. Może ktoś kto na to patrzał z boku mógł stwierdzić, że to jakiś samobójca, ale to tylko ktoś zakochany na zabój. Staje na peronie. Patrze jakiś gościu, patrzy się dziwnie, ale olewam. Staram się jakoś wyrównać oddech, odpocząć trochę, pociąg już słychać. Słychać jak jedzie, nie wiem jeszcze czy to mój ukochany. Dobiega Koza woła;
- Paulinaaa !
- Cooo ? Jestem ! Żyje. Tutaj !
Podbiega do mnie i pyta czy to ten pociąg,odpowiadam ze tak. Kręcę się, z miejsca na miejsce, w kółko powtarzam, że zaraz będzie tutaj, że to on, że on tam jest. Płacze.
Przejeżdża pociąg. Nie zatrzymuje się. Patrzymy po wagonach. W jednym miejscu grupka ludzi. Koza mówi;
-To byli oni . To na pewno był on.
-Ech .. brak mi słów. jak fajniee.
Tak ... siedzimy jeszcze chwile i nie wiemy co mówić. W sercu uczucie ze to najlepsza chwila w życiu, że to się drugi raz nie powtórzy, że to się nie dzieje na prawdę.
- Co byś zrobiła jakby ten pociąg się zatrzymał ?
- Wsiadłabym. nie zastanawiałabym się nad niczym. nad tym ze mama, że tata ...
- A ja ?
- Nawet ty. nie zastanawiałabym się nad tym czy mam kasę, czy jej nie mam. czy to ten pociąg czy nie, czy wrócę do domu, czy nie. Mogłabym pojechać na koniec świata.
- A no tak .
- Ale wiem, że on byłby w stanie wysiąść . Tak samo ...
- Taaa. Ty wsiadasz.on wysiada a ja ;` yyyyy `
- Haha, tto swoją drogą.
Powrót do domu, wymiana esków, szczęście, łzy, tulenie przez Koze, nutki, plac zabaw, ochłonięcie.
Wracam sama, drogą którą wcześniej biegłam, czuje zakwasy, czuje że boli mnie kolano ... ale jestem szczęśliwa. Szczęśliwa jak nigdy. Nie wiem jak z drogi którą idzie się 20-30 minut zrobiłam nie całe 10, nie mam pojęcia. Ale moja dzisiejsza towarzyszka podsumowała to ; `jakbym miała taką motywację to też bym tak zrobiła`.
Ech taaa....A teraz siedzę, siedzę i gadam z nią, z nim. Jestem cholernie szczęśliwa, że czasami los wystawia nam takie niby przypadkowe sytuacje, a jednak prawdziwe, jednak się zdarzają. Może to wygląda jak film, ale to rzeczywistość.
`Pasja nas dzieli, a miłość nas łączy` - W tym przypadku było inaczej .... Dzięki właśnie tej pasji ten dzień przejdzie do historii, do historii mojego życia. Dzięki miłości mogłam to przeżyć. I oczywiście dzięki Kozie, bo wyciągnęła mnie z domu.

Dziękuję wam, dziękuję z całego serca.
  • awatar ulice bez jutra.: @Fantastisz: a nono ; **
  • awatar Gość: Kocham Cię najbardziej na świecie! ;** Twoje szczęście przede wszystkim... ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
O siemaszcze. Jak dawno mnie tu nie było. Jest spoko ..
Więc teraz wbijam, żeby uaktualnić pewne rzeczy, bo przyda się, a kto wie... Może akurat zostanę na dłużej, w co wątpię, bo brak czasu, ale ferie nadchodzą.
Yołyołyoł... zacznę może od tego iż ... Mam najcudowniejszego chłopaka na świecie, mimo że tyle nas dzieli, tak wiele nas łączy i wiem, że pewnie teraz to czyta, bo w sumie jakoś dzięki niemu tu wracam. Bardzo dziękuję, że jesteś, bo jesteś wszystkim. Całym światem i no ogólnie wszystkim .. a te 450 km , ten czas to pestka. Jak się chce to się da, jak się da to się ma. - Jaka ja kreatywna.
Więc ... jak już mam tego cudownego, to musiałam się pozbyć gadziny, tak tak . Owszem .. precz z toksycznymi frajerami. Yh.. tego nie wspominajmy, bo nie ma co .. było minęło i więcej nie będzie.
Też dzięki temu pierdołowi małemu co się teraz pewnie cieszy i patolowi zwanemu Agą . Thank you so much ; * Jakby nie wy to nie wiem.
Tak ludzie ! Jestem szczęśliwa, jestem cholernie szczęśliwa. Dziękuję, dziękuję Ci ! Dziękuję Kozie ! `Jakby nie ja , to by nie wy.` - właśnie. I dziękuję Adze.
Mam elitę, mam wszystko, a reszta w sumie tylko tłem. I w sumie nie wiem co mam jeszcze pisać.
Powiem tylko, że życzę wszystkim powodzenia w szukaniu szczęścia i dążeniu do celów. Sama mam kilka i wiem, że można, że się da.
Tak że do następnego mam nadzieję .
I specjalnie dla NIEGO . Nie denerwuj mi się tam nerwusie ! Bo ... em przez Ciebie słucham Wyszkoni, a wiesz że to nie dobrze. Kocham Cię ; ** No !!!!!
Si ju !
  • awatar ulice bez jutra.: @fantastisz: ; ***
  • awatar Gość: Mój guuupolek;* Kocham Cię skarbie;** W końcu to szczęścieee;))
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
ask ask ask ask ask ;)
http://ask.fm/bonjornoo
 

 
Siema cieciuchy . Aktualizację tego wpisu czas zacząć, bo mnie ktoś troche zainspirował ii nie moge patrzeć na to jak przewracała się we mnie głupota . No weeeź .Troche się od tamtego czasu zmieniło, uważam że na lepszee .. Ogólnie zdania na swój temat nie zmieniłam jakoś bardzo, bo wiadomo jak jest. Iii .. no dalej uchodze za `miszcza` i kogos zajebistego, ale nooo .. nie wiemm czemu.Odpał zawsze spoko ;D
Pierodlenie o szopeniee . Wiadomo nie od dziś, ze jak mi odpierdalaaa to nie ma zmiłuj iii po całości. A że człowiekiem nerwowym dano mi być, to przemawia agresja i reszta chamskości. Ale `bliska dla bliskich, z dystansem do wszystkich`. Ogólnie mam problemy o nic do ludzi, ale po co im to mówić. Jak mi się zachce powiem, jak nie to nie. Po co . Jak mi nic nie zrobisz, ja Tobie tym bardziej . Iii tyle, bo nie bd pisać wszystkich moich dziwacznych pseudo cech i wad . Bez sensu .


Co lubię ? Nie wiem co lubie.
* MOICH ludzi ; **
* KOLCZYKI kufaaa !
* mieć odpał
* balowaać z najlepszymii
* gadaaać ze zjebkamii
* nocnee rozmowy na skajpajuu ( ale to tak od niedawna. wiadomo o co chodzi )
* słuchać muzyczkii ( ale głośno )
* dzwonić do ludzi w nocy ;D
* kolory też lubię; fioletowy, różowy, niebieski, biały
* wkurzać ludzi <333
* chodzić spać nad ranem. ; )
* pisać sobie z infobotem .
* ogólnie ; tworzyć ;D
* rozwalać różne potrzebne mi, bądź też nie rzeczy xDD.
* dochodzić do wniosku , że moje życie, jednak nie jest takie złe xDD
* książkiii ;D
* pocztówki xD <3.
* spacery , długie , bardzo długie ;D
* ludzi, którzy w życiu chcą do czegoś dojść .


Czego nie lubię ;
* nudy ; )
* brzydkiej pogody, samotności . oO ;|
* taniej ściemyy .
* szpitalii
* eem .. wkurzaniaa mnie, bo jednak swoje też potrafie
* komarów i innych much.
* "koleżanek" i "kolegów" którzy są tylko wtedy jak czegoś potrzebują .
* ludzi, którzy uważają , że jak mają kasę to mają wszystko .
* jak ktoś mnie ignoruje . Można by powiedzieć chociaż; "sorry , nie chce mi się z tobą gadać"
* idealistów
* przymuszania ....
* natrętów . . .
* wypchanych CYCÓW i gołej DUPY !!
* chamstwa
* wiosny i jesieni .
* zawodzić kogoś i zawodzić się na kimś.
* Hmmm ... wymagania tego, czego nie można oczekiwać .
* Wyrzutów sumienia .
* "Ciało ważniejsze niż dusza "
* "kocham cię" po 2 dniach znajomości . - spokooo ;///


Tooo tyle , lubię w chuuui innych rzeczy i nie lubię jeszcze więcej. Jestem troche na nie, ale wiecie "3 razy tak" i do przoduu . Kurdee .. wiadomo jak każdy, mam marzeniaa iii no.. chcę je spełniać. Na tą chwilę trzymam się z tymi co są wobec mnie ok, ja też sb nic nie mogę zarzucić. Tylko jedno takie ... małe duże coś. Ale nie gadam tu o tym, bo kto wie ten wie. Nikt więcej nie musi. No .. ii w sumie to tyle. Ludzie się zmieniają, a więcej wam nie powiem chyba , bo `w życiu nie może być za łatwo` ii .. już na tacy wszystkim wszystkiego od razu nie podaje.
Może jeszcze kiedyś coś ... tu napisze , nie obiecuje ale .. ; )
 

 
Yooo .
Dość dawno mnie tu nie było, ale to blog wakacyjny, więc najwyższy czas zacząć coś pisać.
No więc tak ..
Zaczęło się od ogniska klasowego, oj moja 3 b ... będę tęsknić za wami i wgl. ech ech. ale nooo ... wiadomo .;D
Było zacnie .. najebusy, szkoda słów do nas. I nie będę opisywać każdego przypału bo to za dużo. ;D
W sob mały kacyk, czy coś w tym stylu.Potem basen z Kozą iii ... -.-. ech .. powiem tyle: miło nie było . No ale droga powrotna była zaiste ciekawa ;D My wcale krzywo nie jeździmy, nam tylko trochę rower skręca.
Wczoraj też ... normalnie, prawie ;D . Ale dość dobrze było. I te dziecko zaczepiające wszystkich, któreee było przeeee słit ;D
A dzisiaj do południa obijanie , potem z Agą na rowery, plac zabaw i do niej . I tak jakoś wspominanie przypałów z piątku.
No a teraz `kryminalny poniedziałek` . "NCIS" x2 i "Dowody Zbrodni".
"Lubisz too - suko ! "

Jak na razie wakacje zapowiadają się jak zwykle , ale ciekawie. Dużo planów ile dojdzie do skutku to nwm . Ale życzmy powodzenia w realizacji.

nutka : Letni Chamski Podryw - Gwizdek.
 

 
Siemka .
Dzisiaj już 28 sierpnia . Miesiąc temu zapewne siedziałam na basenie zacieszając do słońca, albo w domu przed komputerem, tak jak teraz. To było zbyt dawno żeby to pamiętać . A za miesiąc o tej porze będę spędzać środowy dzień w szkole. Siedząc w ławce, narzekając na to jak bardzo jest mi nudno i jak bardzo chce mi się spać .
Ech .. cóż . taka kolej rzeczy. Niestety.
Postanowiłam zrobić sobie podsumowanie wakacji i się tym z wami podzielić, ale nie wiem czy wyjdzie, bo nie bardzo wiem o czym pisać .
Niby były , a raczej nadal są .. jedne z gorszych wakacji w życiu, pogoda dała trochę popalić. Bez sensu. Ogólnie .. ciągłe jakieś niedomówienia, których było sporo, nerwy, kłótnie, dziwne problemy, niespełnione marzenia.
Wszystko no . Ech.. to smutne .
Zawsze są dwie strony medalu.
Był ERROR , była Aga ( nie często, ale była), Marta, Monika, Koza ; * .. i kilku innych ludzi, z którymi mi się nie nudziło.;D
Dzięki, bo .. chyba tylko dlatego te wakacje jakoś uszły, powiem więcej . Chyba mogę uznać je za lepsze niż te zeszłoroczne. Ech ..
Dziękuję wam za ; zakupy. basen. spacery. filmy. blogi. fotki. nocki przed kompem. biblioteki. rowery. za wszystko no .
I nie wiem .. trochę jestem zawiedziona tym wszystkim, nie powiem że nie, ale tak jakoś dziwnie mi tu o tym mówić, bo przecież każdy musi czuć się usatysfakcjonowany. no cóż ..a jednak.
Jutro ostatnie poprawki. . . życzę żebyście zdali. Martyna, Ziga, Kamyk - trzymam kciuki . ! To przecież tylko ; chemia, biologia i wos .. Nic strasznego, nie dla was. A ten 25 osobowy skład z Kicią na czele jest całkiem spoko, pomijając te spiski , kłótnie, niedomówienia, obrabianie dupy. . . ale z tym się walczy w końcu. ech .. no tak .Tylko wiecie .. jak to jest . + jedna osoba, prawdopodobnie iii .. wszystko będzie nie tak jak ma być . trzeba się dostosować. mówię oczywiście o tej drugiej stronie , bo jak nie to ... ;D . Ha .. wy wiecie, szczególnie Ziga xD ; ) .
Em ..no tak. I czeka mnie 3 klasa. Jaka porażka. Tak bardzo mi się nie chce. Jak se pomyśle że .. znowu mam wstawać o 6 ... chodzić do szkoły, słuchać ględzenia, uczyć się , pisać ściągi, denerwować się na to `coś` ! i kilka innych daremnych rzeczy, to aż mi się na płacz zbiera ;D
Ale nic nie poradzę, tak musi być i koniec .
Yh .. coś mi to podsumowanie nie wyszło, nic się nie klei do kupy. nie dzisiaj .
Powody są trudne, ech .. przykro mi . ;/
No .. może jeszcze niedługo się tego podejmę. . może .
Zobaczymy jak to będzie .

A w najbliższym okresie czasu tzn. 3 dni ..jakieś to się nic specjalnego nie działo.
Babcia przyjechała z Niemiec, z tym jej chorym facetem , którego nikt nie lubi . Wczoraj pojechała na wycieczkę . A mnie KTOŚ !!!!.. wyciągnął z domu i ... tego nie wybaczę . -.- ..
A dzisiaj. . no właśnie . co z dzisiaj . ? wstałam + godzina w łazience ;D . potem oglądałam `Fani Czterech Kółek` i teraz komp cały czas, no cóż .. nie ma co . ;D
Yh .. jutro chyba mam gościa . xD . Ale lajcik ;D ; )
We wtorek to nie wiem. ale może po książkę do niemca pójdę ; ) :* Tak Monia , a raczej przyjadę na `sikaczu` ;D
A w środę do sop`u .. wrr .. fryzjer chyba i takie tam inne różne niepotrzebne rzeczy .
No , w czwartek wiadomo, a w piątek to już ani nie mówię .
To tyle na dzisiaj . ;D
lece ... cya ; *
  • awatar your_desire: Stety/niestety wakacje się kończą ;( Z bólem serca stwierdzam że zostały nam tylko 3 i pół dni wolności, które trzeba dobrze wykorzystać ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Siema :(
Jest tragicznie . Po 1 .. mam kryzys tożsamości , po 2 ... inna - dużo gorsza sprawa .
Mam nadzieję że się wszystko jakoś się ułoży i nikt nie będzie miał niepotrzebnych problemów :( . Teraz nieprzespane noce , ciągłe uczucie gorąca i strach .. cóż .. musi być dobrze, musi się ta sprawa wyjaśnić, bo chyba na zawał umrę .
Yh ... :( . to smutne . Nie mogę powiedzieć o co km. ech .. cóż .
Fajnie nie jest - tyle powiem . ; //

edit; precz z frajerem

& babcia jutro wpadnie ;D . jedyny + jak do tej pory .

ech . ; *
 

 
Witam ; D
Hmmm .. dzisiejszy dzień zaliczam do udanych, ale .. możne nie do najlepszych. Nie żałuję , że .. między innymi przez kolano nie byłam na tym całym chorym , śmierdzącym basenie, a poświęciłam cały dzień na sprzątanie. Czuję się z tym o wiele lepiej ;D
Yh .. a jak widzę, dalej nikt nic nie kuma . Zaczynając od ludzi, którzy `wchodzą drugi raz do tej samej rzeki`, kończąc na tych, od których oczekujesz pomocy . .
Cóż .. poszłam spać coś po 4 i zmarnowałam bardzo dużo czasu na bezsensownej konwersacji.
Hmmm ... pewnie jeszcze nie raz tak zrobię, ale .. w końcu doprowadzę to do takiego stanu, żeby przynajmniej dobrze się czuć .
No .. I co ja mogę jeszcze ..
Dalej jestem zła na cały świat .. i nudzą mnie gadki , że to ten wiek i bla bla bla ... bo ja o tym wiem . I co . ? Ahahahaa .. ii gówno .
No .. teraz pozostaje mi tylko czekać . *cwaniak* .. Yh . no tak.. coś spróbujemy zdziałać .

& Babcia w PL . <3. Nareszcie ; ** . Muah . ; ** ^^

Nom , to tyle , lecim .
Pa ; **
 

 
Siema . !
Jestem wkurzona , nie mam humoru i wy wszyscy jesteście siebie warci !
A więc ... jej ludzie . Nie wiem, czy to tylko ja staram uczyć sie na włanych błędach i nie popełniać ich po raz setny z rzędu, czy to CI inni nie wiedzą, że czasami nie warto.
Smutne to , bo ... mogłabym powiedzieć, upomnieć, dać radę, ale .. wole się nie odzywać, bo wiem jak to się skończy.
Oczywiście obraza , i inne tego typu fochy . Kilka słów prawdy, najszczerszej, a takie to trudne do przyjęcia.
A gdzie honor ? Gdzie duma ? Gdzie zawsze podniesiona głowa ?
Yh ... wasze ciągłe oczekiwania czegoś od kogoś i rozkazy wam nic nie dają . Czasami trzeba spokornieć . . Współczuję wam . Serio, z całego serca .
Zrozumiecie kiedyś prawdopodobnie .
Yh. wam się wydaje że macie nie wiadomo jakie problemy, a te wasze zmartwienia to gówno warte są tak na prawdę.
Nie mówię , że jestem jakoś specjalnie poszkodowana , czy coś . Skądże znowu . Ale bez przeesady .. tak nie wolno . !
Za parę lat skumacie, co w trawie piszczy i ja też zapewne.
Teraz jest jak jest i wydać się może straszne, że `planuję swoją śmierć` .
Ah.. .koleżanko ; ) .. Wiem, że ... mam dla kogo żyć, mam co robić, nie jest źle, a mimo tego nie zawsze chce . Coraz częściej nie chcę .
Nie wyciągnijcie pochopnych wniosków.
Bo to jeszcze nie teraz ... Nie .
I ... nie wiem , czy mam mówić coś ... ludziom na którym mi zależy , czy nie .
Staram się ... tak żeby niczego nie spieprzyć , ale to trudne .
Boję się .
Na prawdę mi zależy .
Ale co ja mogę za to że czuję się jak dziwka .. co . ?
Nic nie mogę . .
Ech ... nie wiem . Nie chce robić dalej, tego, co ktoś mi każe . . Nie . ! Dość ! Pas !
A ... i może wydawać się że jestem nie wiadomo jaka fajna itd.
Zawsze się ze wszystkimi dogadam .
Dogadam się jak czuję się dobrze .
Czuję się dobrze, zazwyczaj tam, gdzie nie ma dużo ludzi .
I ... stereotyp mnie jaki żeście sobie wykreowali może być złudny .
Zapewne jest, ale ... jak Cię nie lubię to Ci to powiem, albo w inny sposób to okażę.
Możesz być pewana/-y . ;D
Cóż ...
To chyba koniec ..
Powiem tylko tyle , że kolano mam w stanie fatalnym i popsuło mi cały dzień dzisiejszy . jutrzejszy i Bóg wie które jeszcze . .
Jak ja narzekam co . ?
Wiem, wiem ....
ale co poradzić , w końcu jestem ... cholerykiem z prawdopodobną nerwicą chorującym na nadciśnienie .
I co poradze . ? - nic -.-
Trzymajcie się . ; *

Życzę sukcesów w dalszym popełnianiu dramatycznych błędów . ; /
  • awatar ginees: ale mi się podoba to zdj . <3 zapraszam do mnie . ; ]] będzie mi miło . ; )
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Siemka . ;D
Jak wszem i wobec wiadomo, jest lepiej niż wczoraj i gorzej niż jutro, tzn. mam nadzieję .
Wstałam przed 9 .. obudził mnie sms. Od kogo . ? Naturalnie że od Kozy ;D . Yeah .. i pytanie; `to co ? jedziemy dzisiaj do tych Strzelec ?` .. Stwierdziłam, że co nam szkodzi.
Hah .. początek złego ;D
Jako tako było .. do czasu ;D .
Przypał pierwszy ;
W drodze do natury, spotkałyśmy Kicie, ale .. nie byłyśmy pewne czy to ona więc nie powiedziałyśmy dzień dobry ;D . Yeah . no to geniusz zwany mną powiedział; `dawaj zawrócimy się i powiemy jej dzień dobry` . Koza na to; `no to dawaj` ... I gonimy ją przez całą ulicę , a jak już nam się udało to ... to .. 2 razy jej w końcu powiedziałam . ;D . I zaczęłam się śmiać - naturalnie .
Przypał drugi ;
Niedługo po tym witaniu7 się z Kicią , przechodziłyśmy przez ulicę. Jechał sobie jakiś pan na rowerze i ... prawie Karolinę walnął . . . a ja nie mogę ze śmiechu i tekst ; `Uważaj , bo Cię dziadek potrąci`. A facet nie wie o co km. Hahah .. bosko . ;D
Przypal trzeci;
Idziemy sobie spokojnie ulicą, wypatrują znajomych. Spokojnie i my - taa.. to się mija z celem. Hahaha .. no to Koza do mnie ; ty . to Maderka ? ja na to ; nom . twy .. dawaj ją gonimy , powiemy `dzień dobry` . ale zwolnij , bo coś bierze od tej babki` . Koza ; `no dobra. mój telefo. patrz coś mi tu ..... ` Ja; `Ey .. dawaj, teraz , chodź` . Podchodzimy do niej Koza look na jej ryj i do mnie ; `EY !! TO NIE ONA . I oczywiście śmiech .. ;D ahahahahah`
Przypał czwarty ;
My, jak to my .... bez sklepu za 1 zł 50 gr ani rusz . To chcemy iść ... ale oczywiście geniuszem jestem i pomyliłam sklepy . Wchodzę, staję na środku i mówię; EY ! TO NIE TEN SKLEP ! ahahahaha .... miny ludzi - bezcenne ;D
Przypał piąty;
Zachciało nam się iść do kerkeza na lody , ok , spoko, nie ma sprawy . Tylko potem oczywiście do parku i spotkanie kolejnej znajomej .. I .. mój zaciesz i odpowiedź `cześć` z pełną mordą cukierków ;D . yeah .. Zapytacie pewnie co w tym czasie robiła Koza ... a więc .. wpadała do `dziury` w chodniku potykając się przy tym i nie umiejąc utrzymać równowagi . Po tym oczywiście brecht ;D
przypał szósty ;
Sklep bez kasy .. !!!!! - nei pytajcie . ahahahahahahahaha . ;D Strzeleckie sklepy rzl . very much . yeah . good idea . and very funny joke ;D
przypał siódmy;
kupowanie `nim dwa żujki` . hahaha .. bo my nie wiedziały jak to się nazywa , nie mogę czasami nas połapać ;D
przypał ósmy ;
eeeeee .... chwila , się zastanowię . Pomijając drogę do `biedronki` to .. hmmm .. dziadek na pasach . - tak , myślę że on będzie dobrym przykładem . Więc tak .... spokojnie stoimy na pasach . tzn ... nie , bo moja towarzyszka prawie walnęła w dziadka ;D ale luz .. Czekamy aż zapali się zielone. I nagle jest . No i wszyscy stoją , nikt się nie rusza, to co robi Paulina, krzyczy ; Ey , Zielone ! . Potem ... dziadek powiedział do Kozy ; `siodełko se dej niżyj` .. Hhahaha ... bo jak zwykle nie umiała odpalić roweru . xD
przypał dziewiąty ;
wjechałam w krzak na środku miasta - nie pytajcie , tego nie da się wyjaśnić ;D
przypał dziesiąty;
Zaczęło `padać` ... Przejeżdżamy obok więzienia , a tam klawisz do nas wrzeszczy ; `szybciej, szybciej, dajesz, dajesz. ` Jeszcze bardziej zmotywowane jedziemy dalej ..
Przypał jedenasty;
Jechałyśmy w takiej ulewie że szok. Mówię do Kozy,; chodź do Kaufa, bo nie idzie jechać, a ta na to; dawaj , jedziemy , nie marudź .
No to jedziemy .. Jakieś 10 m . bo się nie dało. Zeszłyśmy z rowerów i co ? i śmiech . Jak psychopatki, ludzie robią wszystko żeby się schować przed deszczem, jakaś baba przed nami parasol usiłuje złapać, a my stoimy na środku chodnika i się śmiejemy . ;DDD . Pomijając to że cukierki otwierałyśmy . ;D i grad walił nam w plecy .. ;D
przypał dwunasty;
W końcu stwierdziłyśmy że jednak pójdziemy do tego Kauflandu, pod ten dach, przeczekać aż to przejdzie trochę. Yh .. nie ma to jak po parkingu , między autami, z rowerem, pod prąd ... - to mówi samo za siebie . ahahaha ;D
Przypał trzynasty;
Jesteśmy pod tym dachem, ludzie się na nas patrzą jakbyśmy z wariatkowa uciekły, a my co ? my dalej śmiech .. ahahahaha .. porażka . Jakiś facet do nas zagaduje , ludzie się śmieją, my nie wiemy co robić . ;D
przypał czternasty;
Żeby było zdj. na `miss mokrego podkoszulka` trzeba było sie zatrzymać i je zrobić ... Nie bylo latwo . Ahahaha .. bo .. bo .. ciągle coś jechało i mój tekst za każdym razem; TEY ... AUTO JEDZIE. ! BIERZ ROWER I UDAWAJ ŻE PIJESZ` albo inne tego typu . hahahaha .. ale w końcu za którymś razem się udało ;D


I tak to wyglądało . ... ;D Wszysy ludzie któzy sie z nas śmiali, nie byli fajni . Ale co poradzić , tak to jest jak ma się naszą mądrość i wyczucie czasu do robienia zakupów ;D
Oczywiście Pani Grochla , którą wspominałyśmy całą drogę musiała nas zobaczyć . ;D . I jak zwykle śmiała się na nasz widok - no tak, a co niby miała robić ;D ....

A potem przyjechałam, i tak mnie głowa bolała, że ... poszłam spać .. Wstałam na `trudne sprawy`, ale dalej to samo było . ech .. cóż .. potem przeszło, za sprawą jakiś chorych tabletek.
Cóż .. takie życie .
Schodziłam ze schodów i walłam się w banię , więc dalej jest to samo .... + SINIAK !!!! Wrrrr ... i odparzenie od słońca na mordzie, ale spoko, może do jutra zejdzie ! . peace.
I to by było chyba na tyle .
Pozdrooo ; * Byee ;*


+ zdjęcia są dziwne ;DD .
 

 
SIEMA !!
Nie powiem, że jest mi fajnie i że jak zwykle jestem spoko . Ehmm ... więc , dzień udany w 50 % . .
I ogólnie nie było źle .
Czuję się jak babcia. Wszystko mnie boli i wgl. co raz to więcej tego .. cóż .. takie życie .
Cel tej notki ? Hmmm .. brak .
Powiem wam tylko że i tak pewnie was nie lubię, albo jesteście zbyt `mądrzy` jak to twierdzicie żeby się ze mną zadawać . A w dupie was mam . Haha .. co wy, na głowy poupadali . ? Niee .. nie podlizujcie się . xD . To nie ma sensu, tylko dla mnie lepiej, a wy nic nie zyskacie ..
Po 2 ... w dupie mam te całe wasze wyjazdy . Co mnie obchodzi wasz Bałtyk, Bieszczady, Karkonosze, Chorwacja, Hiszpania, Grecja, Włochy, Bułgaria, Niemcy .. co mnie wasz Paryż obchodzi . czy Bóg wie gdzie tam jeszcze jesteście Siedźcie sobie tam ile wam się podoba, ale po co z tego sensacje robić .. no po co .. ech .. weźcie wszyscy ogarnijcie .
A te fotki na których widać wasze niby cycki . Kurde . .. wymiona może od razu . Haha .. żal mi was trochę , bo ... potem to się dziwicie , że niektórzy zachowują się wobec was tak - nie inaczej i macie do całego świata pretensje o nie wiadomo co . . .
Ech .. `stara miłość nie rdzewieje` ... haha .. to jest durne powiedzenie, które jest gówno prawdą, a wy .. em .. mogłabym powiedzieć kilka słów co o tym sądzę, ale... oszczędzę sobie , bo wiem, że to może trochę niekorzystnie wpłynąć na moje relacje z osobami, które są wobec mnie spoko i ja też mam taki zamiar . ;P
Yh ... i .. dopiero będę wredna . zobaczycie od 1 września .
Nie wytrzymacie ! Durne świnie .
Lece . Bye . Pozdro . .. !!!
 

 
Ech ... no siemka .
Było niby fajnie cały dzień. Sprzątałam stare szpargały i się śmiałam trochę z tego co człowiek ma w głowie czasami , ale potem poszłam z mamą i ciocią na spacer i trochę się wszystko obróciło o 180 stopni .
Sorry , to nie moja wina . . . ey .. nie było mnie przy tym i .. nic zrobić nie mogłam. Ech .. przykro mi . :( .
I tyle ... przykro .



Aga - 1OO lat :*
 

 
Witam .
Dawno mnie w prawdzie nie było . Ostatni konkretniejszy wpis to chyba ten feralny, okropny i o nienawidzę , ale jakbym miała pisać co się zdarzyło od tego czasu byłyby jeszcze gorzej . :(
Ale .. było minęło, trzeba żyć dalej.
Właśnie przed chwilą pojechał ode mnie kuzyn z kuzynką. Nareszcie święty spokój, a jak dobrze pójdzie to brata się też pozbędę . Yeah . this is good idea . ;D . No ..
A dzisiaj babcia robiła urodzinowy fajer ... iii .. byłam na chwile tylko, bo mi się LEKKO nudziło. ;D
No .. to chyba na tyle . Wystarczy tego gadania . ;D
Może jutro coś napiszę jak mi się zachce . ;D
Cya :*
 

 
zasada 2: `Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie. Wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych - oni też mają swoją opowieść.
 

 
Siemka .
A więc tak ....zacznijmy od tego, że nie wszyscy powinni to dzisiaj czytać. Taaa ... taka mała manipulacja, bo im bardziej będzie to zastrzeżone, tym więcej osób to przeczyta, ale mam was gdzieś. WSZYSTKO mam gdzieś . !! I na tekst, który się zawsze pojawia tzn . ;`pokaż !` powiem ; nie ! i weź ogarnij.
Teraz .. o czym ja to teraz miałam. Mój stan fizyczny est fatalny. Mam siniaka na dolnej wardze - ciekawe czemu ???????? *facepalm* Rozmazany tusz do rzęs . Kręci mi się w głowie,chce mi się spać.Boli mnie kolano, biodro i coś jeszcze, ale to również mam w dupie i nawet mi sie nie marzy zrobić z tym cokolwiek. Szczególnie z tym ostatnim zdaniem ( w całości . ) Kurdee ... i kochana `regulacja oddechu` gówno daje. Peace .. yoooł .
Przejdźmy do rzeczy wymagających głębszego zastanowienia . .
Miało być fajnie . Było . I się zjebało . Pomyśleć, że wszystko przez jedno czy tam kilka głupich słów, które znowu uświadomiły mi ile to ja jestem warta..
Ludzie, jejku .. Może i mam te swoje zajebane 15 lat. Może i nie myślę racjonalnie. Ale słuchajcie ... jak czegoś nie chcę, to nie chcę i koniec. Nie ma żadnego wytłumaczenia, a w sumie to akurat tutaj było, ale nie powiem wam za dużo bo przecież was w większości też mam gdzieś ! . Ale wracając do teamtu , jak czegoś nie chcę, to tego nie zrobię i już, nie trzeba od razu tłumaczyć sobie tego czymś innym. Nie to nie, koniec kropka. A te tłumaczenia , to ... kurde są do dupy ! Bo tylko dopierdalają człowiekowi. Myślisz se ; `a , nie , nie tym razem. zmieniłaś kolor włosów, zmieniłaś kilka innych rzeczy, to zmień się wewnętrznie, może na lepsze, może nie. Zrób coś dla siebie, nie tylko wizualnie. ` .. I powiem wam, że czasami nie warto coś sobie postanawiać i nie chcieć czegoś bez większego powodu, bo zawsze musi być jakieś ale .. Zrozumienie i akceptacja to rzeczy dziwne. A w tym przypadku chodziło mi tylko i wyłącznie o to .
Co z tego że jestem aktualnie ruda ( na pare dni ). .. kolor się zmyje, a ja dalej bd. "sobą" , dalej bd. chciała żeby mnie normalnie akceptowali inni. A włosy, włosy to tylko i wyłącznie dla siebie. Bo jak wiecie już pewnie, nie lubię tego jak wyglądam .. iii .. chciałam od zawsze takie mieć, a jak już mam, to ...czułam się wreszcie normalna, myślałam sobie ; `a , masz co chciałaś, patrz teraz sobie bez wyrzutów na ten spleśniały ryj` .. .i powiem wam, że było miło, ale ... znowu moja teza na ten temat została obalona. Jeb ii nie ma nic z `fajna ja` .
Jak widzicie, podałam trochę rzeczy, którymi moglibyście mi dowalić. Ale ... nie zrobicie tego. Bo przecież mam was GDZIEŚ. I choćbyś nie wiem jakim był moim wrogiem, to mi tym nie pojedziesz, ani niczym innym co o mnie wiesz. Może 4 osoby by mnie mogły zniszczyć . . ale nie wy wszyscy, tak samo daremni jak i ja.
I .. nie pytajcie o co chodzi. Bo .. wam nie powiem. Nikomu . Dobra, zrobię wyjątek, ale tylko jeden, bo w tej sytuacji się należy. .
No więc właśnie ... o to chodzi .. moi daremni , o to chodzi .
A teraz, koniec wykładu ... zaraz się porzygam.
SPADÓWA ! ;/
 

 
zasada 1 : życie to nie film, więc nie rób scen tylko żyj .
 

 
Witaaam .
Nie będę pisać , że mi się nudzi. Bo Monia to czyta , a potem mi wypomina.
No to napisze, że jest dobrze ogólnie.
Wczoraj był mini turniej hahah .. aż 2 drużyny i 2 kibiców. I wygrana 3;1 w setach. Yeah ..
A dzisiaj ... nic ;D. Potem może plac zabaw czy cuś ;D.. xD
Aaaaaa ... dobra . nie chce mi się już pisać .
Byee :*
 

 
Siemkaaa .
Co ja mogę powiedzieć.. Nie jest źle.
Wczoraj miłe spotkanie z Agą i Martą . Ajj . ;DD
I rozmowa do późna z Gacieeem . No i co ziom, ja Ci mówiłam. Ale spokooo... ;DDD . I fejs wymiata . pozdro ;D
Siorka i brat - dla was też . Moje zjebki ;D
A dzisiaj zwlekłam się z łóżka ok. 14 , ale ... obudziłam się tak o 10 .. peace.
A teraz sprzątam, maluje paznokcie i robie kolczyki. spokoooo.
Aj .. lece ziomki, leceee . ;D
 

 
Siemkaaaa ;D
Jakoś specjalnie nie chce mi się pisać . ;/
Przedwczoraj było fajne popołudnie. Oczywiście z Kozą . .;D . I ten nasz plan . Yeah . Jest prawie genialny. Tylko ciekawe czy wypali. Nie wiem, nie wiem.
Wczoraj wypad do miasta, w tym deszczu i genialny powrót. Wrrr... a potem tak jakoś, już tylko gorzej się robiło.
I tak jakoś trwam do dzisiaj. Miało być fajnie, a nie jest. Było fajnie - kiedyś, niedawno. Teraz znowu wszyscy mają siebie w dupie. Każdy jest obojętny. Jest, bo jest, żeby być. A żeby coś więcej to tylko robienie wszystkiego tylko i wyłącznie na swoją korzyść i bez zgody innych, bez zapytania o zdanie. Ech ... no tak .. takie życie. Wiem, że nie wecie o czym do was gadam, ale .. nie lubię jak mi się ktoś za bardzo wtrąca. Dlatego wszystko zazwyczaj ciągnie się długo i w miarę dobrze.
Bo po co wam wiedzieć jakieś rzeczy, o których może i bym pogadała, ale nie bd. wam głowy zawracać. Wiem że dość spora liczba osób czyta tego bloga i wiem, że te osoby sieją takie ploty, że nic nie bd. tutaj pisać szczególnego.
Jest jak jest i nie wiem czy po raz kolejny zmieni się na lepsze.
Żegnam . Pa :*
 

 
Witam wszystkich. Dzisiaj już 20 lipiec . Smutno mi z tego powodu, ale notka musi być. Będzie ona wczorajsza, bo wczoraj nie miałam siły, ani za bardzo czasu, żeby coś tu napisać.
Więc przenieśmy się w czasie, w niedaleką przyszłość i wyobraźmy sobie że dzisiaj jest wtorek.
Dzień zapowiadał się całkiem normalnie, jak każdy inny. Nagle dostałam sms, od Kozy naturalnie, z zapytaniem czy jedziemy na handel. Ja oczywiście nie mogłam odmówić i przystałam na propozycję mojej codziennej towarzyszki.
Umówiłyśmy się więc na 11. Spóźniłam się tylko 5 min. ;D . Ruszyłyśmy w drogę.
Odbył;o się bez większych przypałów, bo po kilku kilometrach się zaczęło. Noga utknęła mi między pedałem od roweru, jego ramą. Nie umiałam jej wyciągnąć, dzięki czemu wjechałam w pole. Dopiero wtedy jakoś udało mi się ją wyciągnąć.
Następnie byli jacyś goście, którzy nie mogli powstrzymać się od komentarzy typu ; stare rowery itd. Ale zwisało mi to. Tylko z rozkojarzenia przywaliłam w jakiś dziwny chodnik i był huk na pół miasta.
Ogólnie było dużo śmiesznych rzeczy, ale najbardziej bawiło mnie to jak Karolina potrąciła dziadka na przejściu dla pieszych. Ha. dobre to było.
Jak zajechałyśmy na miejsce. Pierwszym punktem, który odwiedziłyśmy był kantor. Chwile tam byłyśmy i zaraz po tym poszłyśmy na handel. Jak zwykle zadzwoniła do mnie mama. Tym razem z prośbą, żebym kupiła bratu jakieś tam buty. Se myślę ; `wtf. o co jej km. ? `. No ale znalazłyśmy co chciała i gościu był nawet miły, to mu łaskawie powiedziałam; `dziękuję, dowidzenia` . Ha .
Niestety nie było tam nic co spodobałoby się nam, więc poszłyśmy po buty. Chwilkę to trwało dosłownie i poszłyśmy dalej w miasto. Ah .. Koza, ten nasz odpał po jechaniu windą i pamiętaj że jak chcesz wyjść to jedziesz w dół a nie w górę ćwoku ;D.
Pochodziłyśmy jeszcze po kilku sklepach i oczywiście w każdym musiałam coś zrzucić. Peace. Ale zadowolone z zakupów poszłyśmy na lody. Ile było narzekania przy ich jedzeniu to sobie nawet nie wyobrażacie.
Zrobiłyśmy porządki w mojej torebce i portfelu i pośpieszyły w stronę biedronki na drugim końcu miasta. Po drodze walnęłam w znak lakierom do paznokci w reklamówce. Oczywiście nie odbyło się bez huku.
Jesteśmy na miejscu i robimy przypał. Jak zwykle. ;D . Ale na to już PRAWIE nikt uwagi nie zwrócił, bo większość est już przyzwyczajona do nas i tego co robimy.
Posiedziałyśmy chwilę i trzeba było jechać, bo jeszcze po drodze musiałyśmy zahaczyć o bibliotekę.
Wyruszyłyśmy w drogę powrotną. W miarę uszła.
W bibliotece spędziłyśmy nie za dużo czasu i zadowolone z tego dnia wróciłyśmy do domu.
Po ok. 3 godzinach siedzenia w domu znowu zaczęło nam się nudzić. Dostaje sms`a ; `idziemy gdzieś ?` - czy coś w tym stylu. Od razu się zgodziłam mimo bólu nóg i zmęczenia. Miałyśmy iść na plac zabaw, wylądowałyśmy w Suchej. Robiąc nie lada przypał. W drodze powrotnej nie miałyśmy kompletnie sił i robiły postój co 5 kroków. Nogi nam odpadały. Porażka totalna to była. Posiedziałyśmy chwilę na przystanku i nabrały sił. Ruszyłyśmy w dalszą drogę. Kiedy zorientowałam się, że muszę iść do domu , bo o 20;50 zaczyna się Dr.House, była ujuż 20;30 .. posiedziałyśmy więc chwilę jeszcze na murku gadając i rozeszły się do domów.
Jak przyszłam szybko włączyłam telewizor, nastawiłam na TVN i do 21;50 miałam co robić. Potem komputer, a na koniec dnia książka, przy której spędziłam czas do 4 nad ranem. ;D..
Ech .. miałam przy tym jeszcze jedno zmartwienie, bo jak przyjaciele mają problem, to na prawdę jest fatalnie, ale ich i tak większość nie znacie, więc nie będę wam tu gadać o tym.
A więc, wracając do książki to czytam ; `my, dzieci z dworca zoo`. Polecam książkę, bo jak dla mnie jest genialna. To prawda, takie życie iii .. nie powiem, że nic o tym nie wiem. Może sama tego osobiście nie przeżywam, ale jest jak jest i tyle.
Po za tym, nie mogę uwierzyć w to w jak krótkim czasie człowiek potrafi się zmienić. Nie spodziewałabym się tego po sobie, a tu o i masz. Może wy tego nie widzicie jeszcze, ale to przyjdzie z czasem. Zobaczycie.
Po za tym, miałam jechać do babci na wakacje i gówno z tego wyszło. Siedzę w domu cały sierpień, więc jak coś to możemy planować dalej imprezki i inne tego typu bajery.
Nie wiem czemu ostatnio spodobał mi się dzień zwany; sobota. Tak jakoś polubiłam go niemiłosiernie.Ale to już nie ma sensu. Nie dzisiaj. Potem jeszcze pewnie coś napiszę, bo też szykuje się wypad z Kozą oczywiście i z niego pewnie też coś naklikam.
Więc żegnam. Dzięki za uwagę. Bye Bye :*
 

 
Siemka . Dzisiaj dzień, ani zbyt nudny, ani zbyt ciekawy. Przeciętny po prostu.
Jak się obudziłam to myślałam ze umrę. Gardło bolało mnie do tego stopnie że nie umiałam mówić, teraz z resztą nie jest lepiej.
O 16 umówiłam się z Karoliną, żeby jechać do biblioteki. Zajechałyśmy, ale ku naszemu zdziwieniu była zamknięta. Podchodzę do tej kartki i czytam ;
`Poniedziałek 8-12`
`Wtorek 12-18`
`Środa 12-18`
`Czwartek 12-18`
`Piątek 12-18`
I se myśle czemu zamknięte, przecież pisze, że otwarte. Podchodzi Koza i od razu się skapła,że ja patrze na wtorek, nie na poniedziałek. I nasze starania na nic, bo jak zwykle pomyliłam dni. Wrrr.. kocham się za skleroze i moje rozkojarzenie.
Potem wyszłam z Agą i nie było nas dość trochę, ale fajnie się gadało i kilka nowych faktów do naszej informacji doszło, a nasi starsi są zacofani ;D . yeah .
Nie wiem o czym mam tu pisać jeszcze. Źle się czuję iii.. kicham jak głupiaaaa. I komary mi lecą do pokoju yoł .
Zwijaaam . Pa :*
 

 
Yoł wszystkim, siema i w ogóle hey . Dzisiejszy dzień ciekawy dość był. Tyaa ..
Nie chce mi się pisać , bo jestem lekko zmęczona .
Powiem tylko ; Dzięki ;* . tzn. Kozaa ( standard )
I to by chyba było na tyle , bo nie chce mi się nic więcej pisać. Dosłowniee . ;/

No to lecim :* . trzymajta się :*

( zdj. z sylwestra jeszcze ;DD )